Studia przypadków

Wykreować innowacje [ilustracja do artykułu]

Nie jesteśmy na sprzedaż – mówi Piotr Barski, prezes i współzałożyciel firmy Prochimia Surfaces,  która dostarcza naukowcom z całego świata trudne do wytworzenia związki chemiczne. Dzięki nim mogą przeprowadzać badania prowadzące do innowacji.

więcej Przeczytaj całą historię inne Inne historie sukcesu

Akademia PARP > Mieć oko na software

Mieć oko na software

  • Autor: art
  • Data: 2018-10-19 13:47:17
  • Odsłon: 184
[Ilustracja do studium przypadku] Przykład rebug.io pokazuje, że ewolucja usługi, i to już działającej, to nic niezwykłego w świecie startupowym – stworzone przez wrocławian oprogramowanie do automatycznego wyłapywania błędów programistycznych znalazło wiele innych zastosowań. Od ulepszenia obszarów UX (user experience) po przeprowadzenie klienta przez proces zakupowy na stronie internetowej. W przyszłości firma chce zatrudnić wyjątkowych testerów – osoby z zespołem Aspergera i wysokofunkcjonujących autystyków.    

– Nie zawsze to, co się na początku wymyśli, jest ostateczną wersją usługi czy produktu, zwłaszcza w przypadku startupów – mówi Tomasz Jasiński, dyrektor ds. operacyjnych oraz współzałożyciel wrocławskiego rebug.io. Firma istnieje od 2016 roku, jednak jej założyciele – Paweł Wojtyczka, Łukasz Fudro i Tomasz Jasiński – znali się już wcześniej, ponieważ prowadzili wspólnie inne przedsięwzięcie – system do masowej wysyłki sms. Z czasem uznali, że ten segment rynku nie ma wielkiej przyszłości, po pierwsze ze względu na bardzo dużą konkurencję, po drugie na wynikające z tego tytułu niskie marże. Stwierdzili, że muszą spróbować czegoś innego. Przeprowadzili badania marketingowe, dokonali analizy rynku i doszli do wniosku, że ich pomysł na wychwytywanie błędów w oprogramowaniu ma potencjał biznesowy.

Mniej błędów, więcej zadowolonych klientów

Dlaczego wykrywanie błędów programistycznych jest takie ważne? Ich obecność grozi zniechęceniem, a nawet odejściem klientów korzystających z danej aplikacji czy stron internetowych do konkurencji, co przekłada się na zmniejszenie przychodów, a także na negatywną opinię na rynku – mniej błędów to więcej zadowolonych klientów.

Stworzone przez wrocławian zaawansowane oprogramowanie monitoruje wszelką aktywność na stronach internetowych i wyłapuje błędy programistyczne. Jeśli natknie się na taki błąd, wysyła powiadomienie do deweloperów strony, aby ci mogli naprawić „dziurę” w systemie.  To, co odróżnia produkt rebug.io od innych istniejących rozwiązań, to analiza aktywności według wcześniej zdefiniowanych przez użytkownika tagów (słów kluczowych), które można dowolnie dodawać, usuwać i modyfikować. Za ich pomocą klient określa jakiego rodzaju błędy oprogramowanie powinno raportować – jeśli dane zdarzenie zaistnieje, otrzyma powiadomienia wraz z nagraniem obrazu z monitora użytkownika.

Kim są główni użytkownicy rebug.io? To przede wszystkim programiści, software house’y, platformy CMS i CRM, projektanci UX, a także firmy posiadające helpdeski oraz platformy e-commerce. W odróżnieniu od rebug.io, wiele dostępnych narzędzi ogranicza się tylko do nagrywania ruchu na stronie www – ich minusem jest to, że ktoś musi oglądać te nagrania i wyłapywać błędy. W przypadku polskiego startupu, system wykorzystuje algorytmy pozwalające zautomatyzować cały ten proces analityczny. Oprogramowanie wyłapuje konkretne błędy czy też niepożądane zachowania użytkowników na stronie i tworzy raport. 

Niemniej, jak to często w startupowym świecie bywa, nieraz uruchomiona już usługa czy produkt będący w sprzedaży, przechodzi dalszą ewolucję. Podobnie jest z rebug.io. Narzędzie, które pierwotnie miało służyć przede wszystkim do wyłapywania błędów na stronach internetowych, klienci zaczęli wykorzystywać również do celów marketingowo-sprzedażowych oraz ulepszania UX. W ten sposób z systemu korzysta m.in. duży sklep internetowy sprzedający broń – jego pracownicy używają rebug.io do wspierania klientów w czasie dokonywania zakupów on-line. – Potrafią się połączyć za pośrednictwem naszego narzędzia z użytkownikiem i „widzieć” jego aktywność na stronie w czasie rzeczywistym, tak jakby stali za nim i patrzyli razem z nim w monitor. Mogą mu wtedy wskazać, gdzie ma kliknąć i nawigują go do odpowiedniego produktu – wyjaśnia dyrektor ds. operacyjnych w rebug.io. Wskazuje też przykład innej firmy, sieci klubów fitness, która korzysta z oprogramowania do zarządzania klubami fitness i integruje je z rebug.io, aby analizować w jaki sposób klienci używają systemu, jak wygląda ich ścieżka przechodzenia przez stronę internetową. Dzięki temu firma może wprowadzać ulepszenia z obszaru UX.

Nowy biznes po godzinach

Przed rebug.io wrocławskie trio zajmowało się masową wysyłką sms. Przez pewien czas startupowcy prowadzili dwa biznesy równolegle, co pozwoliło im uniknąć braku płynności finansowej oraz zapewnić środki na początkowy rozwój nowego przedsięwzięcia. Po godzinach lub też w wolnym czasie od obowiązków związanych z prowadzeniem wysyłki sms-ów pracowali nad rebug.io.  W momencie, kiedy efekty ich pracy przyjęły kształt MVP, czyli prototypu, który można testować w warunkach rynkowych, udostępnili go do testowania pierwszym użytkownikom. W większości były to firmy, z którymi trójka z Wrocławia współpracowała już wcześniej, realizując zarówno projekty związane z wysyłką sms, jak i tworzeniem systemów informatycznych (swego czasu świadczyli też usługi analogiczne do firm typu Software House). – Kiedy okazało się, że ich feedback jest pozytywny, postanowiliśmy sprzedać nasz dotychczasowy biznes – wyjaśnia Tomasz Jasiński.

Wtedy już na poważnie zajęli się rozwojem nowego przedsięwzięcia, rozbudowując zespół o kilku współpracowników. Stale udoskonalają produkt, ale na razie nie może być mowy o finalnej wersji. Każdy klient korzystający z rebug.io w pierwszej kolejności otrzymuje produkt w wersji trial i pełni w ten sposób rolę testera – wynika to z przyjętego modelu biznesowego, w którym działają wrocławscy startupowcy.

Po okresie „na próbę” użytkownicy tracą dostęp do usługi lub decydują się wykupić abonament na określony czas. – Jeśli jakaś firma zdecyduje się wykupić abonament, zazwyczaj już z nami zostaje. W tym przypadku odsetek rezygnacji jest bardzo niski – tłumaczy współzałożyciel wrocławskiego startupu. Rebug jest najczęściej wykorzystywany do wprowadzania poprawek na stronie czy wdrażania nowej wersji systemu webowego – z tych powodów klienci najczęściej dokonują pierwszej subskrypcji. Następnie ją przedłużają by używać narzędzie do monitorowania stron internetowych.

SaaS, czyli Software as a Service (oprogramowanie jako usługa) jest obecnie jednym z najpopularniejszych modeli udostępniania oprogramowania, zwłaszcza osobom fizycznym oraz małym i średnim firmom. Oprogramowanie takie znajduje się w chmurze, w tym przypadku na serwerach usługodawcy, i jest udostępniane w ramach abonamentu (subskrypcji), co pozwala klientowi końcowemu zaoszczędzić kosztów związanych z wykupem licencji czy utrzymaniem serwerów, na których instaluje się system, jak to jest w przypadku popularnych niegdyś rozwiązań on-premise.

Klienci mają do wyboru trzy pakiety. Różnią się one ceną (odpowiednio 29 dolarów za pakiet „plus”, 49 za pakiet „premium” i 99 za pakiet „business”) oraz dostępnymi funkcjonalnościami, m.in. liczbą projektów, które można monitorować, liczbą użytkowników mogących korzystać z rebug.io czy czasem przechowywania nagrań z sesji. Tworząc ofertę, starali się dopasować cenami do konkurencji z rynku Stanów Zjednoczonych.

Jakkolwiek model SaaS jest już w obszarze IT pewnego rodzaju standardem, o tyle ze względów bezpieczeństwa nie jest to dobre rozwiązanie dla każdego. Dlatego wrocławscy startupowcy planują również stworzenie wersji serwerowej on-premise, z myślą o klientach z sektora bankowego. – rebug.io będzie instalowany na ich serwerach, zgodnie z polityką bezpieczeństwa i standardami. Prowadzimy już rozmowy z kilkoma tego typu podmiotami, dlatego rozwinięcie specjalnie dla nich wersji on-premise jest koniecznością – mówi.

Okno na „wielki świat”

Co jest najbardziej kapitałochłonne w rozwoju tego typu biznesu? Prace programistyczne i działania marketingowe. – Prowadzimy rozmowy z inwestorami, ale nie mamy noża na gardle. Jeśli pojawi się jakaś rozsądna oferta, rozważymy ją – mówi współzałożyciel wrocławskiego startupu.

W promocji za granicą pomaga im udział w programie Go to Brand, którego instytucją pośredniczącą jest Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Program ten jest skierowany do małych i średnich firm, które planują rozwój poprzez eksport. Przedsiębiorcy mogą otrzymać do 850 tys. zł dofinansowania na udział w targach, wystawach, misjach gospodarczych i konferencjach zagranicznych. Wparcie jest przeznaczone na wynajem powierzchni wystawienniczej, budowę stoiska oraz przygotowanie materiałów promocyjnych – standów, folderów, ulotek.

Dzięki uczestnictwu w Go to Brand, rebug.io weźmie udział w sześciu imprezach branżowych, na których zaprezentuje się na własnym stoisku. Do tej pory, wrocławianie byli na trzech wydarzeniach – TechCrunchDisrupt 2017 w San Francisco, Web Summit 2017 w Lizbonie oraz na Service Desk & IT Support Show 2018 w Londynie. – Wygląda to tak, że przyjeżdżamy na już gotowe stoisko, na którym promujemy nasze rozwiązanie. Wystawianie się na tego typu imprezach buduje świadomość marki, ludzie i firmy zaczynają nas kojarzyć. Mamy też okazję bezpośredniej konfrontacji z konkurencją. Uczestnicy podchodzą do stoiska, zadają nam nierzadko trudne pytania, np. czym się wyróżniamy na tle innych rozwiązań. To bardzo ciekawe doświadczenie – mówi Tomasz Jasiński.

Głównym celem tego typu wyjazdów jest nawiązywanie relacji biznesowych. Jednak każdy produkt i usługa mają swoją specyfikę. Zwłaszcza te, które są pewnego rodzaju novum. A tak jest w przypadku rebug.io, którego istotę działania trzeba dopiero wyjaśniać potencjalnym klientom. Stąd w pierwszej kolejności celem obecności na targach jest edukacja i uświadamianie, że tego typu produkty są w ogóle dostępne.

– Nie jest jednak tak, że nie nawiązujemy żadnych kontaktów, wręcz przeciwnie. Uczestnictwo w takich wydarzeniach przynosi też innego rodzaju korzyści. Dzięki niemu możemy się przyrównać do innych. I widzimy, że nie mamy się czego wstydzić. Nie mówię tylko o nas, ale w ogóle o polskich firmach. Często Polacy są nawet lepsi od zagranicznej konkurencji, zarówno w kontekście dokładności, umiejętności, jak i wielu innych aspektów prowadzenia działalności gospodarczej – dzieli się swoimi spostrzeżeniami.

Dzięki obecności na targach, nawiązali relacje z zagranicznymi użytkownikami, których zaprosili do przedłużonych testów – trójce z Wrocławia bardzo zależy na ich opinii, ponieważ wybierając kierunki ekspansji, celują przede wszystkim w rynki anglojęzyczne, głównie w Stany Zjednoczone. Dlaczego? Jest to chłonny rynek dla wszelkiego rodzaju nowości z obszaru IT, który jednocześnie oferuje potencjalnie wyższe stawki niż np. rynek krajowy.

Zrobić coś pożytecznego

Założyli też fundację, bo jak mówi Tomasz Jasiński, zawsze im się marzyło, żeby zrobić coś niekoniecznie komercyjnego, dla społeczności lokalnej. Doszły do nich słuchy, że za granicą w branży IT wyjątkowo ceni się umiejętności osób dotkniętych zespołem Aspergera – postanowili te rozwiązania przeszczepić na polski grunt. W ramach pilotażowego projektu asperIT, na który dostali dofinansowanie, rekrutowali osoby z zespołem Aspergera oraz wysokofunkcjonujących autystyków i sprawdzali ich predyspozycje do pracy w branży IT. Wybrali dziesięć osób, które przejawiały takie predyspozycje w największym zakresie i przeszkolili pod kątem pracy jako testera oprogramowania. – To bardzo zdolni ludzie w zakresie przedmiotów ścisłych, natomiast mający problem w kontaktach interpersonalnych – mówi. Stąd oprócz szkolenia z obszaru informatyki, przeszkolono ich w zakresie komunikacji społecznej i funkcjonowania w miejscu pracy. Osoby te otrzymały możliwość darmowego przystąpienia do egzaminu na certyfikat ISTQB oraz stażu u jednego z partnerów rebug.io na rynku wrocławskim. W przyszłości twórcy startupu chcieliby na stale zatrudnić u siebie zespół takich testerów.

 

Autor: Eryk Rutkowski

 

Więcej artykułów znaleźć można pod poniższym linkiem:

https://www.akademiaparp.gov.pl/studia-przypadkow